-
Niedziela, 25 grudnia 2011
-
leniwy dzień...więcej takich poproszę...
-
-
Czwartek, 10 listopada 2011
-
zresztą jak odpowiedziałam, że obijam tablicę korkową to i tak nie wiedzieli o czym mówię...
-
poprosiłam o pomoc bo nie wiedziałam które będą bardziej pasowały...zaraz po dobraniu spytano mnie a po co mi one...facetowi by dali i tyle :P
-
czemu jak kobieta kupuje zszywki do zszywacza tapicerskiego to wszystkich to dziwi...
-
-
Wtorek, 8 listopada 2011
-
wczoraj po 11 godzinach w pracy przedzierałam się 45 minut przez ciemny park...jak doszłam na miejsce to myślałam, że padnę...
-
-
Niedziela, 23 października 2011
-
kot pilnuję moją linię, co 5 minut wrzuca mysz pod kanapę i miauczy żeby jej wyciągnąć...
-
-
Poniedziałek, 10 października 2011
-
gorący soczek i książka :)
-
-
Poniedziałek, 5 września 2011
-
no to już przeprowadzona, po urlopie, z nowym samochodem ;) teraz jeszcze trzeba znaleźć nową pracę... cel na wrzesień jest...
-
-
Niedziela, 14 sierpnia 2011
-
od agenta, od argosa, pakuję kartony i sprzątam mieszkanie...w międzyczasie pracuję bo to miłe mieć wypłatę na koncie.... i nie mam czasu dla siebie
-
szukam na raz mieszkania do wynajęcia, nowej pracy, szukałam samochodu (to na szczęście szybko poszło), w międzyczasie walczyłam o odzyskanie pieniędzy...
-
za dużo mam na głowie i brak czasu na internetową aktywność...
-
żyję, jakby ktoś mnie szukał...
-
-
Piątek, 5 sierpnia 2011
-
naleśniki z powidłami śliwkowymi...mniam pyszne...
-
-
Wtorek, 26 lipca 2011
-
mam cały sierpień na zapakowanie manatków i wyprowadzkę ale jakoś już zaczęłam pomału pakowanie...ogarnęłam już craftowe pudła, teraz książki i gazety...
-
pytanie tylko gdzie ja ten stół wstawię!!!!
-
stół kosztował całe 3 euro...bo 4 krzesła bez stołu kosztowały 3 euro mniej...
-
w ramach poprawiania stosunków z landlordką zakupiłam 4 krzesła w komplecie ze stołem...krzesła podrapała oczywiście kota więc zakupiłam nowe...
-
-
Czwartek, 21 lipca 2011
-
czas spać...bo co innego można robić...wstawać, pracować, jeść i spać...życie...
-
-
Środa, 20 lipca 2011
-
całe 10 stopni...
-
-
Wtorek, 19 lipca 2011
-
mam 15 kwiatów, nie wyobrażam sobie przeprowadzki z nimi w #Dublin a co dopiero jakbym miała wracać do #Polska....ale zostawić nie ma opcji :P
-
tylko Phoebe wieczorem się rozgląda ze zdziwieniem gdzie się podziali...
-
aczkolwiek ich pokój jest pusty...
-
jeszcze tego nie czuję, mam wrażenie jakby współlokatorzy pojechali na wakacje...
-
od soboty mieszkamy sami...
-
-
Wtorek, 12 lipca 2011
-
na większej połowie Twojego łóżka (w tym przypadku istnieje większa połowa)...ciekawe czy by się opiekunka znalazła...
-
od 23 hiperaktywny, polujący zwłaszcza na gołe nogi i bose stopy pod kołdrą, kulający dzwoniące piłeczki między 1-2 w nocy a rano grzecznie śpiący
-
śpiący za dnia, pijący wodę ze szklanek i konewki, jedzący wszystko co się da, wspinający się na drzwi prysznica
-
gdybym miała szukać opiekunki do kota to byłoby tak
-
-
Poniedziałek, 11 lipca 2011
-
byłam wczoraj w muzeum motyli, lataly mi piękne niebieskie motyle przed oczyma, jak w Avatarze bym była...
-
pospałam 3 godziny to już nie czuję jak mózg usiłuje wyskoczyć mi płatem czołowym...
-
Sobota, 9 lipca 2011
-
chałupka wysprzątana, zrelaksowałam się czytając książkę...teraz bym poszła na spacer ale Szczepan utknął w dyskusjach na FB
-
-
Poniedziałek, 4 lipca 2011




